Powiem szczerze… dawno żaden suplement mnie tak nie zaskoczył jak Carbon
Elixir.
Pierwsze, co mnie totalnie zachwyciło, to skład. Jest tam cały Carbon
Complex, kwasy huminowe, kwas szikimowy z igieł sosny, różne naturalne
związki węglowe… i to wszystko jest naprawdę bardzo nietypowe i bardzo
ciekawe.
Ale druga rzecz… smak. Ja nie wiem, co oni tam zrobili, ale to jest
przepyszne. Naprawdę. Mam wrażenie, że mogłabym to jeść jak jakiś
czekoladowy krem albo deser.
I co najciekawsze, po nim nie mam takiego pobudzenia jak po kawie. Bardziej
czuję coś w rodzaju stabilnej energii i takiego… „ogarnięcia”
organizmu.
Bardzo lubię też samą ideę tego produktu, że on bazuje na naturalnych
związkach węgla, które są jednym z podstawowych budulców życia.
Nie mówię, że to jest jakiś magiczny produkt na wszystko, ale totalnie
rozumiem, dlaczego tyle osób się nim zachwyca.
Ja osobiście jestem naprawdę bardzo na tak 😁